Jestes w: Home > Równowaga osobista > Twoje powodzenie w życiu zacznie się od razu po przeczytaniu ostatniej strony

Czy powodzenie w życiu to być kochanym i podziwianym?

Od wczesnego dzieciństwa wszystkie twoje wysiłki nakiero­wane były na pozyskanie miłości i podziwu rodziców: pierw­sze kroki, pierwsze siusiu do nocnika, pierwsza samodzielna jazda na dwukołowym rowerze… Twoje osiągnięcia zawsze były oklaskiwane przez bliskich, dumnych z dokonanych przez ich dziecko postępów w nauce życia. To poszukiwanie miłości i uznania stanowi zarówno o twojej sile w działaniu, jak i niepewności w rozwijaniu skrzydeł. Słabości, ponieważ, aby odnosić sukcesy, nie można być kochanym przez wszystkich.

Weźmy przykład dyrektora działu kadr. Trudno sobie wy­obrazić, aby był lubiany jednocześnie przez zarząd, pracowni­ków i związki zawodowe, gdyż interesy tych grup są wzajem­nie sprzeczne. Jeśli pragnie sukcesu, powinien się kierować przede wszystkim interesem pracodawcy, co jednak nie kłóci się z szacunkiem, jaki może wzbudzać u innych dzięki swym walorom osobistym i zdolnościom koncyliacyjnym.

A jak będzie w przypadku pracownika salonu samochodo­wego, który sprzedaje więcej aut niż inni? Jego osobiste powo­dzenie niemal z pewnością wywoła zazdrość, żeby nie powie­dzieć zawiść, kolegów. Dlatego nie może być lubiany tak, jak by tego pragnął. Z drugiej strony, jest dumny z prowizji, jakie otrzymuje, bo dzięki temu zapewnia rodzinie naprawdę dostat­nie życie. Jego żona i dzieci są bardzo szczęśliwe, że tak mu się powodzi.

W życiu osobistym poszukujesz bratniej duszy, kogoś, kto potrafiłby cię lubić za to, jaki jesteś, a nie za to, kim się wydajesz być. Czy powodzenie w życiu to twoim zdaniem dzielenie go z drugą osobą? Czy twoje podejście do miłości jest raczej ego­istyczne, czy też masz świadomość, że aby być kochanym trze­ba najpierw samemu kochać? Że aby otrzymywać, trzeba umieć dawać? W życiu zawodowym powinieneś się wspierać siłą mi­łości swojej rodziny i przyjaźnią ludzi z bliskiego, niekoniecznie zawodowego otoczenia. Jeśli ktoś cię nie docenia, to tym gorzej dla niego! Nie możesz i nie musisz poszukiwać wokół siebie jed­nomyślności, bo możesz się w tym wszystkim pogubić.

Pragnienie aprobaty i podziwu od wszystkich może prowa­dzić do nieustannego modyfikowania własnej postawy i sposo­bu bycia wobec otoczenia, do wcielenia się w rolę kameleona, zmieniającego barwę skóry w zależności od środowiska. W ten sposób po pewnym czasie stałbyś się cieniem samego siebie, a każdy sukces byłby oparty na pozorach. Straciłbyś szacunek do samego siebie, twój obraz we własnych oczach uległby znacznej degradacji.

Możliwość komentowania jest wyłączona.